piątek, 5 kwietnia 2013

Jej!!

Jutro do Julki z Magdą !! I w ogóle za 2 tygodnie jedziemy razem na wolontariat. Chodzi o to, że odbywa się olimpiada dla niepełnosprawnych. Obok będą stoiska zainteresowań i my jedno dostaniemy ! ;D Ciesze się, że będziemy tam we trzy... ;p
***********
Do Julki!! OMG co to będzie?!
Ach... jutro to będzie się działo! Mówię wam. Jak jesteśmy wszystkie 3 razem to takie pomysły. Mamy plan nakręcić Harlem Sake ;p Obiecuję wam, że wejdę do szafy ;) 
Wytłumaczenie:
Dowiedziałam się, że u Julki w szafie jest Sebuś ( długa historia ) no i jak to Grell musiałam tam wejść ;* I teraz zawsze jak tam jestem to idę do Sebka ;D
***********
Egzaminy!!!
Okropne ! 8 zadań na pewno mam źle. Wczoraj po testach normalnie depresji dostałam!
**********
Co teraz robię?
Gadam z Julką ( czytaj: Maślanką ) na Skajpaju ;p Przez 2 ostatnie dni jej nie Hejtuje!!
Szykuje się na party ;p Słucham http://www.youtube.com/watch?v=QK8mJJJvaes oraz oddycham, piszę itp. xD
**********
Yyyyy... jajko?
Nie wim już co napisać ale po tym jak wrócę od Lulki to będzie dużoooo..... do opowiadania ;) może nakręcę filmik ?
*********
Na koniec...
Na koniec krótki fragment z filmu:
Pamiętam oglądałam film i jeden moment zapamiętałam do dziś. Była dziewczyna, która prowadziła blogga o gotowaniu. w jednym poście napisała przepis na coś smażonego na maśle i napisała mniej więcej tak ; " Masło jest cudowne! I smażone i te na bułce... Gdyby kiedyś był koniec świata to jadłabym do tego czasu tylko masło" No, myślę, że we wszystkim trzeba widzieć dobre rzeczy, nawet w .... maśle?
Ok, ja kończę Papapap ;*
P.S.
A wy jaki moment z filmu pamiętacie do dziś? Piszcie w komentarzach ;**

1 komentarz:

  1. Ja pamietam jak w takim jednym filmie ciagle gadal ("Zakochani w Rzymie") ten taki dziadek "Ale to trzęsie, ja tego nie lubię", mówił i grał tak zabawnie ze autentycznie doprowadził mnie do śmiechu. Jeszcze jeden moment pamietam ("Coco Chanel") gdy Coco Chanel nie była zaproszona na przyjęcie jego przyjacielu u którego mieszkała, wtedy wściekła sie, ubrala na boya od koni z tamtych czasów i na koni wjechała w sam środek rozmowy z taka atmosfera "Haters gonna hate!" Niezłe to było ;) PS: masz bardzo fajny blog, tolerujesz obserwacja za obserwacje? Jeśli tak daj znać u mnie: have-fun-inlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń